środa, 23 maja 2012 r. 144 dzień roku.

Tarnów

Kino Millenium: Wymyk

Kino Millenium: WymykBracia Alfred i Jerzy w trakcie podróży kolejką podmiejską są świadkami brutalnego incydentu - kilku chuliganów napastuje dziewczynę. Młodszy z braci, Jerzy, dzielnie staje w jej obronie, natomiast starszy zawodzi - reaguje poniewczasie i w konsekwencji staje się biernym świadkiem tragedii młodszego brata, który na jego oczach zostaje wyrzucony z pędzącego pociągu.

Zmęczeni miłością

„Wymyk” Grega Zglinskiego to kino pełne: opowiedziane z żelazną logiką, ale pozostawiające duże pole do interpretacji; przeprowadzające moralną tezę ale bez indoktrynacji. Polski film na który czekałem.

Dwaj bracia, ich rodzina, mała stabilizacja. I wypadek, w wyniku którego jeden z mężczyzn trafia do szpitala, a drugi okazuje się tchórzem. Mała stabilizacja natychmiast się rozsypuje, jedynie zadra w sercu pozostaje nietknięta.

Z reguły po wyjściu z kina mamy określone zdanie na temat tego, co właśnie obejrzeliśmy. Potrafimy nie tylko zastosować stałą kolekcję epitetów w rodzaju „dobry”, „zły”, „mądry”, „głupi”, ale także, przy minimalnym wysiłku, jesteśmy w stanie rozwinąć te myśli. Dlaczego zły, dlaczego mądry itd. Z „Wymykiem” nie będzie tak łatwo. Ten znakomicie zrealizowany film, zostaje w głowie długo po projekcji, nie pozwala o sobie zapomnieć, wywołuje sprzeczne myśli.

Kiedy na ostatnim festiwalu w Gdyni oglądałem film Zglinskiego po raz pierwszy, miałem wrażenie że w „Wymyku” najważniejszy jest wątek rywalizacji pomiędzy braćmi, nawiązujący do biblijnego motywu Kaina i Abla. Za drugim podejściem, przed napisaniem tej recenzji, zrozumiałem, że „Wymyk” na pierwszym miejscu jest filmem o wstydzie. Wielkim wstydzie, od którego nie ma ucieczki. O uczuciu zakorzenionym w nas bardzo głęboko, w odmętach jungowskiej jaźni. Rodzimy się z nim i wzrastamy. A potem umieramy. Zawstydzeni.

Chore ambicje, chęć dorównania młodszym i zdolniejszym, wreszcie (auto)agresja, są z reguły daremnymi próbami kompensaty za poczucie gorszości. Duchowy wstrząs mózgu, który dotknął Alfreda (Robert Więckiewicz) i jego rodzinę, pozwolił bohaterowi uzmysłowić sobie tę gorzką prawdę. „Okrucieństwo nie jest niczym innym jak zanegowaniem samego siebie, zanegowaniem posuniętym tak daleko, iż wreszcie przekształca się w eksplozję destrukcji” – pisał Maurice Blanchot.

Debiutujący w kinie jako scenarzysta, Janusz Margański, znawca i monograf Gombrowicza, oraz translator filozoficznych prac Derridy, Levinasa czy Rorty’ego, we współpracy ze Zglinskim („Cała zima bez ognia”, „Londyńczycy”) stworzył skrypt, który wyłamuje się schematowi znanemu z polskiego kina. W „Wymyku” nie ma terapii szokowej ani łopatologicznych prowincjonalizmów, jest precyzja wywodu i psychologiczna konsekwencja. W ogóle oglądając film ma się wrażenie obcowania z teamem utalentowanych osób. Świetni są aktorzy: Łukasz Simlat w roli Jerzego po raz kolejny potwierdza że jest jednym z najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia; w rodzajowych rolach rodziców Alfreda i Jerzego błyszczą Anna Tomaszewska i Marian Dziędziel ucharakteryzowany na zmęczonego Corleone; wspaniale zaprezentowała się także młodziutka Karolina Kominek w roli Klary. Na osobne komplementy zasłużyli operator – Witold Płóciennik oraz autorzy muzyki – Jacek Grudzień i Mariusz Ziemba.

W najpiękniejszej, wyciszonej scenie filmu, Viola, żona Alfreda (Gabriela Muskała), przez szybę zakładu fryzjerskiego patrzy na opuszczonego męża. Jak Romy Schneider – Helene w „Okruchach dnia” Claude’a Sauteta z 1970 roku, mogłaby powiedzieć: „Patrzę na ciebie. Chce mi się płakać. Jestem zmęczona miłością do ciebie”. Wszystko mieści się w jej spojrzeniu. Poniżenie, depresja, uczucie. I wielki wstyd.

Łukasz Maciejewski

Dziennik. Kultura

KINO MILLENNIUM: 23.12.2011 – 29.12.2011

Reżyseria: Greg Zgliński

Obsada: Robert Więckiewicz, Łukasz Simlat, Gabriela Muskała

Szczegóły: dramat sensacyjny, Polska, 2011, 85 min

www.mck.tarnow.pl

Info: UMT

Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników i serwis NocnyTarnow.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść tych opinii. Aby zachować poziom dyskusji, jest ona moderowana. Redakcja nie akceptuje wypowiedzi obraźliwych, wulgaryzmów (w tym także wygwiazdkowanych), naruszających prawo oraz prawem chronione dobra osób trzecich.

Najnowsze komentarze

Partnerzy